Szczególny czas w Viharze Pod Lasem

– wizyta Sanghi i upasampadā samanery Dżotiko

24 sierpnia, w poniedziałkowy poranek, w Viharze Pod Lasem wydarzyło się coś, co na długo pozostanie w pamięci związanych z nią osób. Ale zacznijmy od początku.

Jak zapowiadaliśmy wcześniej, do Vihary Pod Lasem 22 sierpnia przybyli długo wyczekiwani czcigodni goście ze Słowenii: Ajahn Ñāṇamoli, Ajahn Thanyo, bhante Ñāṇadipo, bhante Samiddhi oraz wesoły czworonożny przyjaciel – Sunny!

Głównym powodem przyjazdu było przyjęcie nowego członka do Sanghi mnichów, czyli upasampadā samanery Dżotiko. Ceremonię zaplanowano na wczesne godziny poranne w poniedziałek, 24 sierpnia.

upasampadā samanery Dżotiko

fot. Karolina Moskała

Na tę okoliczność zapowiedziało się wiele osób, a ci, którzy mogli przyjechać nieco wcześniej na Podkarpacie, mieli okazję przywitać mnichów osobiście. Naszych gości przywitała również piękna pogoda. W tle słychać było śpiew ptaków, a kolejnego dnia, podczas mowy Ajahna Ñāṇamoliego, zawitała również młoda sarna, którą zdarza się widywać na terenie pustelni.

Niedzielę rozpoczęły dźwięki z kuchni. Zapachy również dawały znak, że będzie to dzień pełen pysznych, zdrowych potraw, ale również szczodrości, spokoju oraz nauki. Osoby świeckie mogły uczestniczyć w przygotowaniu posiłku, dlatego nie brakowało chętnych rąk do pomocy, a za pomysły kulinarne i tym samym za podróże w różne zakątki świata wszyscy byliśmy niezwykle wdzięczni.

O godzinie 10.00 na przygotowanych stołach znalazły się pyszne potrawy. Chętne osoby – a w tym przypadku każdy świecki gość – miały okazję podarować zgromadzonym mnichom symboliczną porcję ryżu w ramach tradycyjnego ofiarowania pożywienia (piṇḍapāta), poprzedzającego wspólny posiłek. Zapewne taka możliwość uczestnictwa w przygotowaniu i ofiarowaniu posiłku długo pozostaje w pamięci.

fot. Karolina Moskała

Pogoda nadal sprzyjała. Sierpniowe słońce, lekki wiaterek i pojawiające się chmurki pozwoliły cieszyć się tą wizytą oraz stworzyły przestrzeń do zadawania przez świeckich gości pytań mnichom. Miały miejsce krótkie wywiady, indywidualne rozmowy oraz seria pytań do Ajahna Ñāṇamoliego. I to było coś, na co każdy czekał.

Przygotowano Ajahnowi miejsce w cieniu drzewa i rozpoczęły się pytania, na które w swoich odpowiedziach rozwijał kolejne wątki, tworząc buddyjską opowieść mówiącą o naukach, trudnościach i innych ważnych tematach, które zainteresowani mieli potrzebę poruszyć.

Wzruszający był widok słuchaczy, którzy przyjechali z różnych zakątków Polski, aby słuchać mowy Ajahna Ñāṇamoliego oraz innych mnichów. Dotarli do nas goście zarówno ze Szczecina, Warszawy i Kołobrzegu, ze Śląska, jak i z Augustowa czy Rzeszowa.

Po zakończonych wywiadach można było napić się kawy lub herbaty, porozmawiać z członkami Sanghi. Była też okazja do zwiedzenia terenu pustelni.

Późne popołudnie było czasem odpoczynku oraz podarowania sobie odrobiny ciszy i spokoju, którego w biegu codzienności często nam brakuje.

Do szczególnych wydarzeń sierpniowego spotkania należała również upasampadā samanery Dżotiko. W poniedziałek o godzinie 6.00 rano można było usłyszeć i częściowo zobaczyć całą ceremonię w języku palijskim. Dżotiko został przyjęty do Sanghi mnichów, a tym samym stał się częścią historii – ceremonia ta odbyła się bowiem po raz pierwszy w naszym kraju.

W kolejnej części dnia odbył się wspólny posiłek. Tu znów można było zaobserwować zaangażowanie oraz organizację osób, które chętnie pomagały przy przygotowaniu potraw. Nie zabrakło również czasu na pytania do Ajahna Ñāṇamoliego oraz okazji do rozmów z resztą Sanghi.

Takie spotkania dają właśnie wyjątkową możliwość bezpośredniego kontaktu.

Późnym popołudniem nasi świeccy goście powoli rozjeżdżali się do swoich domów, a pustelnia wracała do swojego codziennego funkcjonowania. Czas ten był bardzo ważny nie tylko dla bhante Dżotiko, ale również dla każdego, komu bliska jest Dhamma.

Małgosia

 


fot. Karolina Moskała

 

 


Politykę prywatności zawierającą klauzulę informacyjną o przetwarzaniu danych osobowych RODO można przeczytać tutaj.